MonaDecu

MonaDecu

piątek, 21 lutego 2014

Czerń w roli głównej

Witam słonecznie.
Wiosna zbliża się wielkimi krokami, słonko rozleniwia i rozpieszcza. Wczorajszy wieczór spędziłam z książką i muzyką Sade. Jej stara płyta "SADE  LOVERS ROCK" jest rewelacyjna, idealna na romantyczne wieczory, polecam.
Dziś pokażę Wam butelkę zupełnie inną niż wszystkie. Jej struktura zainspirowała mnie do połączenia czerni i starego złota.
A fiołki kocham od zawsze.






Na razie zamieszka na jednej z półek. 




Pozdrawiam gorąco i życzę udanego weekendu.

poniedziałek, 17 lutego 2014

I znów w objęciach Klimta

Witam cieplutko.
Po małej przerwie....jestem. Dziś pokażę Wam dwie prace z Klimtem zrobione na zamówienie.















Za wszystkie miłe komentarze bardzo dziękuję.


niedziela, 2 lutego 2014

Komplet owocowo-kwiatowy

Witam cieplutko.
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze i gorąco witam nowych obserwatorów.
Pozostając w klimacie poprzedniego posta, przedstawiam kolejny komplecik, bardzo owocowy.











Miłego tygodnia.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Kolory na zimę

Witam gorąco w ten mroźny wieczór.
Mamy piękną zimę, mroźną i cudownie białą. Świat pod białą pierzynką jest taki czysty, jasny i niewinny.
Śnieżny klimat przełamałam kolorami na metalowej osłonce. 







Bardzo dziękuję za odwiedziny i wszystkie miłe komentarze.

wtorek, 21 stycznia 2014

W wolnym czasie

Witam gorąco.
 Wolnego czasu jak na lekarstwo, mimo to udaje mi się "coś" zrobić. Takiej butelki jeszcze nie było, choć może Wam się wydawać, że już ją widziałyście.
Bardzo skromne cieniowania, lakier matowy i efekt całkiem zadowalający.









Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Szkatułka z Jasiem

Witam cieplutko.
Myślałam, że w nowym roku będę miała nieco więcej czasu, ale myliłam się. Obiecałam sobie nieco bardziej dbać o mojego bloga, ale niestety znów traktuję go po macoszemu. Ale staram się jak tylko mogę, dziś co prawda nieco popracowałam i niebawem pokaż Wam moje nowe komplety.
Z nowych prac szkatułka z moim ulubionym motywem, chyba nigdy mi się nie znudzi. Nazwałam go "Jaś w Paryżu", a dlaczego? Bo ostatni moje serce skradł mały Jaś, słodki jak ten z Paryża.
Szkatułka ma szaloną kolorystykę, bo chciałam ożywić smutną szarość i wkomponować ją w barwy różyczek. 
Wyszło jak wyszło, może Wam się spodoba, niebawem zrobię dla siebie zegar z Jasiem,oczywiście jak znajdę czas :)






A to środek, cały dokładnie wyklejony. 


Pamiętacie obrazek z Jasiem, bardzo pasuje do szkatułki.






Za wszystkie komentarze bardzo gorąco dziękuję i przesyłam całuski, cmok cmok.